

O NAS
O NAS
Jesteśmy fundacją non profit „Bądźcie jak dzieci”
Pomagamy dzieciom chorym, samotnym i tym, które doświadczają bólu, lęku i samotności oraz emocji, które często pozostają nienazwane
a przekraczają to, co dorośli potrafiliby sobie wyobrazić.
Naszą odpowiedzią są pluszowe Anioły - święci przyjaciele - stworzone z myślą o duchowym i emocjonalnym wsparciu dzieci.
To nie tylko zabawki, ale wierni przyjaciele, dający pocieszenie, radość, pewność, że ktoś zawsze z nimi jest i nad nimi czuwa.
Wpłać teraz i spraw, by kolejny Anioł wyruszył w drogę do dziecka!

CO ROBIMY?
-
Organizujemy cyklicznie Anielską Akcję, by dzieci chore, w szpitalach, w domach dziecka i wszędzie tam, gdzie toczy się cicha walka - mogły otrzymać coś więcej niż prezent.
-
Dajemy im przyjaciela - pluszowego Anioła, który niesie nadzieję, otula serce i mówi: „Nie jesteś sam.”
-
Wspieramy ich rodziców i opiekunów nasz gest znaczy dla nich więcej: „Ktoś o nas pamięta. Nie zostaliśmy sami.”

MALI ŚWIĘCI
Mali Święci to nasza autorska seria wydawnicza, która zamienia świętych w superbohaterów z niezwykłymi historiami. Każda książka to przygoda, która pokazuje, że święci to nie tylko postacie z obrazków, ale prawdziwi przyjaciele, którzy potrafią czynić cuda. Bo kto nie chciałby mieć przyjaciela… nie z tego świata?
Anielska Akcja - podaruj Anielskiego Przyjaciela dziecku

W szpitalnych salach zbyt często panuje cisza.
Dzieci, które powinny biegać po placu zabaw, leżą z kroplówkami w drobnych rączkach.
Niektóre spędzają tu tygodnie, inne — całe dzieciństwo.
Czują się samotne, przestraszone, oderwane od swojego świata i od wszystkiego, co daje poczucie bezpieczeństwa.
W domach dziecka i ośrodkach opiekuńczych też nie jest łatwiej.
Brak rodziny, czułości i prostego gestu przytulenia — to codzienność, która boli najbardziej.
Dzięki darczyńcom Fundacja „Bądźcie jak dzieci” może przekazać dzieciom - Anielskiego Przyjaciela — pluszowego Michała Archanioła.
To nie jest zwykła zabawka.
To symbol dobra, odwagi i obecności.
Tak powstała Anielska Akcja.
Wsparcie dzieci potrzebujących nadziei
2024 w liczbach
5000 książek
„Komandos z Nieba – Święty Michał Archanioł” trafił tam, gdzie wciąż słychać wojnę.
5000 książek dotarło do dzieci z Ukrainy — do szpitali, szkół, ośrodków dla uchodźców, a nawet blisko frontu.
Dla wielu była to pierwsza iskra nadziei od początku wojny i znak, że nie są same w swojej walce.
Zawsze jest nadzieja
2000 książek
2000 książek o Św. Michale Archaniele trafiło do dzieci na Ogólnopolskim Spotkaniu Dzieci w Niepokalanowie.
To 2000 małych serc, które usłyszały historię o odwadze i Bożej opiece.
W roku, w którym patronem dnia był Święty Michał — nie mogło nas tam zabraknąć.
Święci uczą przez zabawę
Kiedy brat Niko - Natan walczył z nowotworem, dom wypełnił się lękiem, którego nikt nie umiał nazwać.
Niko znalazł wtedy swój sposób, by przetrwać ten czas.
Świętulanka Michała Archanioła stała się dla niego kimś więcej niż zabawką.
Niko mówił o niej: „moja skrzynka na listy do Boga”.
Przyciskał ją do serca i szeptał to, czego bał się powiedzieć komukolwiek innemu.
Ta jedna Świętulanka dawała mu poczucie, że nie jest sam w bólu, którego nie potrafi nazwać gdy brat i ich mama jest daleko a tata nie wystarczy by pocieszyć.
Nikodem, 12 lat
Piotruś nigdy nie spał z żadną przytulanką.
Każdej nocy budził się zlany potem, przerażony, jakby widział coś, czego nie umiał nazwać.
Strach wracał regularnie - jak cień, który nie chciał odejść.
Wszystko zmieniło się, gdy do jego rąk trafiła Świętulanka Michała Archanioła.
Pierwszej nocy tylko ją trzymał.
Drugiej zasnął z nią przy policzku.
A potem stało się coś, czego nikt się nie spodziewał.
Gdy zaczęli modlić się przed snem do Michała Archanioła,
nocne lęki po prostu zniknęły.
Piotruś wreszcie zasypia spokojnie - z Anielskim Przyjacielem w ramionach,
oddychając tak, jak oddycha dziecko, które czuje się bezpieczne.
Piotr, 7 lat
Córka długo budziła się w nocy z krzykiem.
Widziała, że ze mną (mama) dzieje się coś bardzo złego - choroba nowotworowa zabierała spokój całej rodzinie, a jej małe serce chłonęło ten strach bez słów.
Koszmary wracały każdej nocy.
Wszystko zmieniło się, gdy zaczęła spać ze swoją Świętulanką.
Przytulała ją tak mocno, jakby chciała zatrzymać w ramionach choć odrobinę bezpieczeństwa.
I stał się cud codzienności:
Lenka zaczęła przesypiać całe noce.
Świętulanka stała się dla niej źródłem ukojenia, obecności i odwagi.
Nie rozstaje się z nią ani na chwilę - bo przy niej nie czuje już, że jest sama w swoim lęku.
Lena, 7 lat






